Z Kościeliska na Giewont

Szczyty, któż nie lubi ich zdobywać, zmagając się czasami z własnymi możliwościami? Nie wiedzieć czemu, zawsze ciągnie nas do rzeczy niebezpiecznych czy wymagających ciężkiego treningu. Możliwe, że związane jest to z naszą naturą. Od zawsze nasz gatunek eksplorował otaczający go świat, badał go, sprawdzał, jak wygląda. Pierwotni ludzie również wdrapywali się na szczyty drzew czy próbowali swoich sił we wspinaczce. O dziwo, bez specjalistycznego sprzętu udawało im się to. Nie wszystkim, ale tym najzwinniejszym czy najwytrzymalszym już tak.

Zastanówmy się teraz. Przecież nie każdy z nas chodzi regularnie po górach, prawda? Sytuacja jest podobna, różni się tylko ilością sprzętu, który dziś niesiemy ze sobą. Mimo że wielu z nas wydaje się, że jest on zbędnym balastem, jest to błędne rozumowanie. Każda rzecz, którą zabieramy w góry, może uratować nam życie. I nie ma w tym ani grama przesady. Każda lina czy hak mogą okazać się kluczem do przetrwania. Warto więc mieć to na uwadze, jeśli planujemy poważniejszą wycieczkę w góry. Szczytem bardzo często odwiedzanym przez Polaków jest Giewont, który swoją wysokością ustępuje znacznie Rysom, ale nadal pozostaje wyzwaniem dla turystów. Mierzy on ponad tysiąc osiemset dziewięćdziesiąt cztery metry i jak każda góra wypiętrza się cały czas. Jeśli chcemy zdobyć Giewont, możemy wybrać różne trzy szlaki w zależności od tego jak dobra jest nasza kondycja fizyczna. Wybierając się w te strony, pamiętajmy o wynajęciu pokoju w jakimś pensjonacie, ponieważ wędrówka na szczyt na pewno będzie męcząca. Najlepiej będzie wynająć lokal w pobliskim Kościelisku, który posiada rozbudowaną bazę noclegową (szczegóły sprawdź pod noclegi Kościelisko). Najprostszym szlakiem jest niebieski z Kuźnic, przez Kalatówki, Dolina Kondratową i Kondracką Przełęcz. Poleca się go więc szczególnie dla początkujących, którzy nie mają żadnej wprawy. Trudniejsza trasa – żółta – wiedzie z Gronika przez Dolinę Małej Łąki i Kondracką Przełęcz. Najtrudniejszy czerwony szlak, prowadzi z Doliny Strążyskiej, poprzez Przełęcz w Grzybowcu, Wyżnią Kondracką Przełęcz i dalej szlakiem niebieskim. Niezależnie, która drogę wybierzemy bądźmy ostrożni i pamiętajmy o odpowiednim obuwiu oraz zasadach bezpieczeństwa. Giewont zwany również Śpiącym Rycerzem jest szczytem, o którego zdobyciu marzy wielu z nas. Jeśli chcemy tego dokonać, zróbmy to. Poświęćmy trochę czasu na przygotowania i spróbujmy swych sił. Innej drogi na zdobywanie szczytów niestety nie ma. Ważna jest po prostu ciężka praca.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *